Geneza i rozwój gatunków użytkowych

dla kierunku Dziennikarstwo i komunikacja społeczna

1. Pojęcia podstawowe.

1. Funkcje języka i mowy.

Początki naukowych dyskusji wokół kwestii funkcji języka należy wiązać z rozwojem językoznawstwa strukturalnego a zwłaszcza jego odmiany funkcjonalnej (zob. Praska szkoła strukturalna, lingwistyka funkcjonalna). Prażanie sformułowali tezę o języku jako systemie funkcjonalnym. A termin funkcja rozumiano jako zadanie wyznaczone jakiemuś strukturalnemu elementowi językowemu dla osiągnięcia jakiegoś celu w ramach komunikacji ludzkiej. Twórcą pierwszej klasyfikacji funkcji języka był austriacki psycholog Karl Bühler. Wyróżnił on trzy funkcje:

symptomu (in. ekspresywna) – pełni ją znak wobec nadawcy, wyrażając jego stan psychiczny i fizyczny, sygnału (in. apelatywna / apelu, w innych teoriach: impresywna, konatywna) – pełni ją znak wobec odbiorcy, skłaniając go określonych działań, symbolu (in. przedstawieniowa) – to funkcja, jaką pełni znak, przekazując informacje o rzeczywistości pozajęzykowej.

Roman Jakobson w rozprawie Poetyka w świetle językoznawstwa dokonuje modyfikacji koncepcji K. Bühlera. Schemat aktu komunikacji poprzednika wzbogaca o nowe trzy składniki: komunikat, kod, kontakt. Sześciu składnikom aktu komunikacji odpowiada sześć funkcji języka:

Nadawca

Odbiorca

Kontekst (to, co dana wypowiedź oznacza, wskazanie na oznaczaną sferę)

Komunikat (tekst, wypowiedź), Nadawca (podmiot wypowiedzi), Odbiorca (adresat),

Kontakt (fizyczny lub psychiczny związek między rozmówcami)

Kod (umowny system znaków, istniejący w umysłach rozmówców, umożliwiający porozumienie się – langue)

Tym składnikom odpowiadają kolejne funkcje języka:

p>Funkcja emotywna (jeśli nad. chce wyrazić swoją postawę; in.ekspresywna, emocjonalna)

Funkcja konatywna (impresywna; działanie na odbiorcę)

Funkcja poznawcza (wypowiedź przynosi informacje o świecie zewnętrznym)

Funkcja poetycka (in. estetyczna, nastawiona na kształt, postać wypowiedzi)

Funkcja fatyczna (nawiązanie lub utrzymanie kontaktu)

Funkcja metajęzykowa (nastawienie na sam język; gdy się coś wyjaśnia)

Szczegółowy opis obu koncepcji i ich krytyka zob. Grzegorczykowa (1991), Furdal (2000).

W obu koncepcjach nie ma jasności, czy funkcje przypisuje się językowi (rozumianemu jako system – langue) czy też funkcje pełni konkretny tekst / wypowiedź (z poziomu parole).

Takie rozróżnienie pojawia się w koncepcji polskich językoznawców Zawadowskiego i Kurkowskiej (zob. Grzegorczykowa 1991: 14-15). Systemowi językowemu przypisana została funkcja generowania (tworzenia) tekstów. Z kolei teksty przekazują informacje o rzeczywistości bądź na mocy kodu (konwencjonalnie), bądź niekonwencjonalnie (poprzez gesty, mimikę, ton, intonację itp.). W pierwszym konwencjonalnym komunikowaniu funkcja tekstu jest dwojaka: komunikatywna (przekazywanie informacji o świecie) i prezentatywna (kiedy poprzez wypowiedź nadawca charakteryzuje swoją przynależność socjolingwistyczną, np. gdy posługuje się slangiem hip-hopowym). W komunikacji niekonwencjonalnej tekst pełni dwie funkcje: ekspresywną i impresywną.

Antoni Furdal z kolei mówi o funkcjach języka rozumianego jako narzędzie społecznego porozumienia. Wyróżnia dwa typy funkcji – przy pełnym układzie komunikacyjnym (tzn. z nadawcą i odbiorcą) i przy niepełnym układzie komunikacyjnym (bez odbiorcy). Do pierwszego typu zaliczmy następujące funkcje:

ˇ komunikatywną – rozumianą w ten sposób, że język służy każdemu członkowi społeczeństwa jako środek porozumiewania się na wszelkie tematy we wszystkich okolicznościach.

ˇ symboliczną – jest to funkcja języka wobec rzeczywistości (patrz Bühler – f. symbolu)

ˇ impresywną – kiedy po odebranie komunikatu, odbiorca podejmuje jakieś działanie,

ˇ emocjonalną – oprócz przekazywania wiadomości komunikat oddziaływa na uczucia odbiorcy.

Do drugiego typu funkcji należą:

ˇ ekspresywna – istotą tej funkcji jest uzewnętrznianie przeżyć, ale nie informowanie o emocjach (np. nieartykułowane okrzyki, przekleństwa, pamiętnik pisany dla siebie)

ˇ poznawcza – jako funkcja systemu językowego, znak językowy jest zarówno dowodem poznania rzeczywistości, jak i narzędziem tego poznania.

Istotną modyfikację stanowisk w kwestii funkcji języka i mowy wniosła teoria aktów mowy J. Austina. Oddzielenia semantyki od pragmatyki poskutkowało wydzieleniem w zakresie funkcji mowy wypowiedzi, których główną funkcją jest przekaz informacji (f. komunikatywna, f. informacyjna) od wypowiedzi zorientowanych na cele pozakomunikacyjne. Do tej drugiej grupy zaliczymy wypowiedzi pełniące następujące funkcje:

sprawczą – celem jest stwarzanie stanów rzeczy (na mocy wiary: ludowe rytuały, akty sakramentalne, jak i na mocy konwencji społecznej: akty performatywne),

nakłaniającą (impresywna, konatywna) – celem jest wywołanie działań (akty dyrektywne, pytania ?) lub wpływanie na stan mentalny odbiorcy – perswazja (f. perswazyjna wypowiedzi), manipulacja.

ekspresywną

kreatywną – tworzenie tekstów kultury, nowej wizji świata.

W kontekście omawianych zagadnień wyróżnia się także funkcje ogółu działań językowych społeczności. Są to:

f. socjalizująca – to funkcja jednoczenia członków danej społeczności (np. język żeglarzy, myśliwych, subkultur młodzieżowych itp.)

f. kulturotwórcza – polega na gromadzeniu i przechowywaniu wiedzy, doświadczenia pokoleń, świata wartości przez całość tekstów zapisanych lub zachowanych w pamięci zbiorowej.

Zalecana literatura:

Pojęcie tekstu.

Pod terminami takimi jak: lingwistyka tekstu, teoria tekstu, analiza dyskursu kryje się obszar dociekań nad komunikacją językową, w którym przyjmuje się, iż poziom zdania nie jest najwyższym poziomem organizacji języka, objętym zainteresowaniami lingwistyki. Oznacza to, że teksty nie są traktowane jako jednostki formalne.

O byciu tekstem nie przesądza:

- jego wielkość – tekst może obejmować kilka zdań, jak kilka tysięcy, - kompletność składniowa wypowiedzi. Są teksty, których pełne zrozumienie wymaga wprowadzenia brakujących więzi formalnych między elementami wypowiedzi, - forma przekazu – teksty komunikowane są zarówno w postaci graficzne jak i fonicznej.

Tekst - pojęcie i jego właściwości

Lingwistyczna definicja tekstu zaproponowana przez Jerzego Bartmińskiego (1998),

J. Bartmiński uważa, że (...) tekst jest to ponadzdaniowa jednostka językowa, makroznak mający określone nacechowanie gatunkowe i stylowe (kwalifikator tekstu), poddający się całościowej interpretacji semantycznej i komunikatywnej, wykazujący integralność strukturalną oraz spójność semantyczną i podlegające wewnętrznemu podziałowi semantycznemu, a w przypadku tekstów dłuższych - także logicznemu i kompozycyjnemu (s.17). Wybór takiego rozumienia tekstu, pozwala zdaniem Bartmińskiego na uznanie go nie tylko za konstrukcję jednostek językowych (wyrazów, zdań) lecz za produkt języka, produkt o złożonej, polifonicznej strukturze. Za najistotniejszą cechę tekstu uważa ten badacz - poza podzielnością na temat i remat - kwalifikację gatunkowo-stylową. Na obowiązkowy podział tematyczno-rematyczny (STR) (który stanowi "podstawowy kościec tekstu") nakłada się sieć relacji logiczno-semantycznych (przyczynowo-skutkowych, wynikowych, itp.) oraz kompozycyjnych, na które składają się: wstęp, teza, egzemplifikacja, dygresja, zakończenie (Daneś 1974, za: Bartmiński 1998, s.17.

W nacechowaniu stylowo-gatunkowym przejawia się indywidualizm jednostki (użytkownika) poprzez wybór typu racjonalności, postawy wobec przedmiotu i przyjęty punkt widzenia (którego pochodną jest określony obraz świata); przyjęte założenia ontologiczne i akceptowany system wartości (ibidem). Tekst dla Bartmińskiego to jednostka z planu parole, gdyż dla jednostki z planu langue rezerwuje on termin tekstem (mający analogicznie jak: fonem, morfem, leksem sufiks // sufiksoid -em, świadczący o 'byciu jednostką systemu językowego'). (B a r t m i ń s k i J . , 1998, Tekst jako przedmiot tekstologii lingwistycznej, lw: l Tekst. Problemy teoretyczne, pod red. J . B a r t m i ń s k i e g o i B . B o n i e c k i ej , Lublin, s. 9-25 .) zob. też (zob. s 50).

J. Bartmiński podkreśla, że wszystkie teksty posiadają nacechowanie gatunkowe, co stanowi definicyjną cechę tekstu odróżniającą go od zdania. Czy zatem zdanie może zostać uznane a tekst? Zdanie może być tekstem o ile ma przynależność gatunkową. Przypadkiem granicznym będą zatem teksty jednozdaniowe. Należą do nich np. formuły grzecznościowe, przysłowia, slogany wyborcze, hasła reklamowe, mające często formę prostych zdań, ale wykazujące przy tym komunikatywną samowystarczalność. Zdania: Jak się masz; Cicha woda brzegi rwie; Na pochyłe drzewo skaczą kozy; Wasz prezydent, nasz premier mogą zostać przez odbiorcę odebrane jako pewne całości i sensownie zinterpretowane.

Dla de Beaugranda i Dresslera bycie TEKSTEM oznacza, że wypowiedź musi spełniać siedem kryteriów tekstowości. Kryteria, współdziałając ze sobą, tworzą warunki odbierania danego wystąpienia komunikacyjnego jako tekstu.

Płaszczyzny (poziomy) i jednostki języka (?)

TEKST realizuje GATUNEK

składa się z:

wypowiedzeń

WYPOWIEDZENIE realizuje ZDANIE

składa się z:

wyrazów

WYRAZ realizuje LEKSEM

składa się z:

morfów

MORF realizuje MORFEM

składa się z:

głosek

GŁOSKA realizuje FONEM

Nacechowanie gatunkowe i stylowe oraz podzielność na temat i remat odróżniają tekst od zdania.

Pragmatyczna definicja tekstu Bożeny Witosz (1997). "(...) tekst jest zdeterminowanym gatunkowo i intertekstualnie całościowym, spójnym - zorganizowanym i skończonym wyrazem intencji komunikacyjnej nadawcy" (Witosz 1997, s.52; wytłuszczenie autorki). Za najistotniejsze kryteria "bycia tekstem" w wyżej zdefiniowanym rozumieniu uznaje ona:

1. Bycie konkretną, rzeczywistą wypowiedzią, uwarunkowaną pragmatycznie, a więc mającą nadawcę (rzeczywistego lub fikcyjnego), powstałą dla odbiorcy lub ze względu na niego (rzeczywistego, wirtualnego lub fikcyjnego), nacechowaną intencjonalnie, z wyrażeniem intencji implicite lub explicite, jednak możliwej do odczytania;

2. Posiadanie referencji, a więc jego właściwością jest nie tylko mówienie czegoś, ale także o czymś, czyli odsyłanie do świata, do zdarzeń, stanów, przedmiotów i relacji w rzeczywistości pozajęzykowej;

3. Bycie ciągiem wypowiedzeń (czasem jednym wypowiedzeniem), będącym wypowiedzią zwieńczoną, o dających się określić granicach - sygnałach (delimitacyjnych) inicjalnych i finalnych;

4. Bycie jednostką całościową, złożoną strukturą formalno-semantyczną, wykraczającą poza linearne następstwo zdań;

5. Bycie wypowiedzią spójną, spójnością uwarunkowaną konsytuacją (pragmatycznie) i wewnątrztekstowo (strukturalnie /systemowo); spójność jest przy tym dla B. Witosz cechą konstytutywną tekstu, ponieważ tekst powstając dla odbiorcy i ze względu na niego, powinien być dlań zrozumiały;

6. Bycie wypowiedzią intertekstualną, a więc relatywną wobec innych, wcześniej poznanych przez odbiorcę tekstów, która to właściwość (intertekstualności) pozwala użytkownikowi zarówno na nadawanie, jak i odbieranie tekstu (mimo że nigdy przedtem go nie słyszał);

7. Bycie strukturą językową określoną gatunkowo (typologicznie), np. rozmową, powieścią, protokołem, itd. (wg Witosz 1997, s.52-54). (Witosz B., 1997, Opis w prozie narracyjnej na tle innych odmian deskrypcji. Zagadnienia struktury tekstu, Katowice)

Pojęcie dyskursu.

Dyskurs

to tekst w kontekście, jako konkretne wydarzenie komunikacyjne i jako uogólniona kategoria , np. dyskurs naukowy. (definicja za Ch. Morrisem)
Dyskurs to zbiór wypowiedzi wyrażających określone znaczenia i wartości o randze instytucjonalnej (ideologicznej) (za M. Foucault)

Społeczność dyskursywna to rodzaj społeczności (wspólnoty) komunikacyjnej, jest budowana na gruncie wspólnoty ideowo-kulturowej i określonej wizji świata., wybierana zależnie od zainteresowań i okoliczności. Ma swoje środki językowe: słowa sztandarowe czy słowa-klucze, reprodukowane konstrukcje zdaniowe, np. formuły etykietalne itd. (s. 8-9) por. S. Gajda, Nowe społeczności dyskursywne a edukacja komunikacyjna (w:) Zmiany w publicznych zwyczajach językowych, red. J. Bralczyk i K. Mosiołek-Kłosińska, Warszawa 2001, s. 7-13.

TEKST A DYSKURS

Pojęcie dyskursu zwykło się wymiennie używać z pojęciem tekstu. Jednak, jak zaznacza A. Duszak (1998), użycie terminu dyskurs może nasuwać pewne wątpliwości na obszarze polskojęzycznej (czy ogólniej europejskiej) literatury lingwistycznej. Spopularyzowany jest natomiast w piśmiennictwie anglojęzycznym (w tradycji amerykańskiej). Obie tradycje cechuje odmienne rozłożenie akcentów w ewolucji zagadnień tekstologicznych. Europa jest kolebką nowożytnej lingwistyki tekstu, rozumianej początkowo jako dyscyplina zajmująca się badaniem tekstów pisanych. Z kolei w tradycji amerykańskiej podstawę badań nad dyskursem stanowiły obserwacje ludzkich zachowań językowych w kontekście społecznym i kulturowym. W badaniach dominującą rolę odgrywał język mówiony (speech, discorse) i wzory ludzkich zachowań niewerbalnych. Studia te w sposób naturalny dały początek analizie konwersacyjnej, która przyczynić się miała do późniejszego upragmatycznienia teorii tekstu.

Teun A. van Dijk (2001) – inicjator badań nad tekstem – przyjmuje podwójne rozumienie dyskursu:

• dyskurs jako struktura werbalna, z rozróżnieniem (ze względu na kanał komunikacji) na mowę, czyli dyskurs mówiony, obejmujący codzienne rozmowy i inne formy dialogu, np. debata parlamentarna, spotkania rad nadzorczych, rady wydziałów wyższych uczelni itd., oraz tekst, czyli dyskurs pisany, obejmujący wszelkie formy pisane, np. teksty prasowe, podręczniki, twórczość literacka itp.

• dyskurs jako działanie i interakcja w społeczeństwie - chodzi tu o dyskurs opisywany w kategoriach działań społecznych realizowanych przez użytkowników języka, którzy komunikują się między sobą w różnych sytuacjach i w obrębie określonego społeczeństwa i danej kultury.

W rozumieniu Janiny Labochy dyskurs jest normą i strategią zastosowaną w procesie tworzenia tekstu i wypowiedzi, zakłada że podstawą tej strategii są wzorce społeczne i kulturowe, składające się na tę normę, a jej efektem tekst lub wypowiedź o określonych cechach gatunkowych. W tym rozumieniu dyskurs należy do płaszczyzny pośredniej między systemem językowym a jego realizacją w konkretnych wypowiedziach (np. dyskurs naukowy, dyskurs religijny).

W ostatnich latach pojęcie dyskursu stosowane jest na określenie całej sfery komunikacji publicznej, gdzie chodzi o sposób mówienia wraz z propagowanymi myślami, wartościami, koncepcjami, ideami, np. dyskurs liberalny, dyskurs edukacyjny, dyskurs feministyczny. (za D. Zdunkiewicz-Jedynak, 2008: 64)

KOHEZJA I KOHERENCJA jako właściwości tekstu.

Teresa Dobrzyńska mówi o dwóch definicjach tekstu – „mocnej” i „słabej”. Mocną definicję tekstu warunkuje spójność semantyczna – określana terminem koherencja, natomiast słabą – spójność strukturalna – określana jako kohezja.

.

KOHEZJA - spójność formalna wynika z wiedzy mającej uzasadnienie w tekście lub sytuacji komunikacyjnej. Pod pojęciem KOHEZJI nazywanej także spójnością strukturalną, tematyczną, linearną, lokalną rozumie się „sieć nawiązań międzyzdaniowych, mających bezpośrednie wykładniki formalne w wypowiedzi”. Od zwykłego nagromadzenia zdań tekst różni się tym, że ma teksturę, dzięki której może funkcjonować jako całość w danym otoczeniu. Teksturę tworzą określone środki lingwistyczne: „wiązadła”. Między wiązadłami istnieje relacja kohezywna. „Kohezja występuje tam, gdzie INTERPRETACJA jakiegoś elementu wypowiedzi jest zależna od innego elementu. Jeden presuponuje drugi, w znaczeniu, że nie może być efektywnie zdekodowany inaczej niż przez uciekanie się do innego elementu. Kiedy to zachodzi, mamy do czynienia z relacją kohezji, i dwa elementy, presuponujący i presuponowany, są co najmniej potencjalnie włączone w tekst”. Formy kohezji ponadzdaniowej: referencja (wewnątrztekstowa), substytucja, elipsa, konektory i kohezja leksykalna. Wewnątrz zdania uporządkowanie tematyczno-rematyczne oraz informacyjne według zasady znane-nowe (problem presupozycji). Na poziomie całego tekstu uporządkowanie w formie "makrostruktury", która wyznacza gatunek tekstu.

PRZYKŁADY KOHEZJI: (podstawa nawiązania i człon nawiązujący)

Nalała mi wina. Ja wypiłem. (powtórzenie leksemu)

Do ogrodu wpadła piłka. Była żółta w czarne pasy. (jednorodność form czasownikowych)

Do ogrodu wpadła piłka. Podniosłem ją z grządki. (zaimek o funkcji anaforycznej)

Był głupi. Toteż go nie słuchałem. (spójniki nawiązujące)

Uwielbiałem zapamiętanie hrabiny X. Lat miałem dwadzieścia i byłem prawiczkiem; zdradziła, obraziłem się, to mnie zostawiła. Byłem prawiczkiem, więc mi było żal. Lat miałem dwadzieścia, to mi wybaczyła. A skoro lat miałem dwadzieścia, i byłem prawiczkiem, to zdradzała mnie ciągle choć nie zostawiała, więc czułem się najczulej kochanym i najszczęśliwszym z ludzi. (Vivant Denon „Bez przyszłości” powieść z XVIII w.) (spójniki nawiązujące)

POWTÓRZENIE (Za M. Krauz) Powtórzenie jest jednym z głównych składników tworzenia tekstu spójnego. Należy do praw budowy tekstu, gdyż ciąg zdań jest budowany tak, że kolejne zdania powtarzają jakąś część informacji ze zdań poprzednich. Powtarzana informacja może być dosłowna, ale może być wyrażona różnymi środkami i wówczas nie jest powierzchownie odbierana jako powtórzenia. Należy odróżnić powtórzenia leksykalne dosłowne, od takich, które wynikają z wiedzy nadawcy i odbiorcy o świecie lub ze znajomości reguł budowy zdań i tekstów. Powtarzane mogą być: - wyrazy, wyrażenia, zdania (rekurencja prosta) - wyrazy, które podlegają prostym transformacjom, np. przeniesieniu do innej części mowy, zmodyfikowaniu funkcji wyrazu, (rekurencja częściowa)

Rekurencja prosta – powtórzenie elementów, służące wzmocnieniu spójności tekstu, najczęściej spotykamy rekurencję leksykalną, tzn. powtórzenie tego samego słowa lub wyrażenia, np.: Tylko śmierci głośnej, widowiskowej, śmierci jak fajerwerk grozi, że zwrócą na nią uwagę i będą starać się powstrzymywać, ograniczać. Śmierć cicha, niema, pokątna – z głodu, od gruźlicy i malarii, od miny, która wybuchła gdzieś na pustkowiu – taka śmierć może spokojnie panoszyć się, dziesiątkować i pochłaniać swoje ofiary. (R.Kapuściński, Lapidarium) Częsta jest w mowie spontanicznej, kiedy powtórzenie wynika z krótkiego czasu planowania i szybkiego zaniku werbalizacji: Woda jest w wielu domach – powiedziałbym, że woda jest w każdym z nich. Wszystko jest całkowicie pod wodą. Rekurencja stosowana jest także do podkreślenia i potwierdzenia własnego punktu widzenia lub do wyrażenia zdziwienia wobec stwierdzeń stojących w sprzeczności z własnym punktem widzenia: Wadą powtórzeń jest to, że zmniejszają informatywność tekstu.

Rekurencja częściowa – polega na tym, że używa się tych samych, podstawowych składników słowa, ale przesuwa się je do innej klasy: - przeniesienie wyrazu z jednej części mowy do drugiej, np. Ach! Już się chmurzy! Nie jest przyjemnie, bo słońce zaszło za chmurę. - zmiana klasy, paradygmatu w obrębie tej samej części mowy, np. Jako mała dziewczynka pasjonowałam się muzyką. Wspólne, rodzinne muzykowanie było nieodłącznym elementem zimowych wieczorów.

POWTÓRZENIA NIEDOKŁADNE – chodzi tu o spójność tekstu osiąganą poprzez zastosowanie synonimów, hiponimów, antonimów, peryfraz. W tym typie powtórzenia mechanizmy spójnościowe mają swoje wykładniki leksykalne na powierzchni tekstu, ale jednocześnie opierają się na wspólnej wiedzy nadawcy i odbiorcy, ich doświadczeniu i kompetencji. Odbiorca powinien rozpoznać odpowiadające sobie fragmenty tekstowe i określić w odpowiednich relacjach semantycznych, np. synonimii, hiperonimii czy przeciwstawienia, np. Do ogrodu wpadła piłka. Stary człowiek podniósł się znad grządki. (wyrazy z tego samego zakresu semantycznego)

PARALELIZM – polega na zastosowaniu rodzaju powtórzenia, ale wypełnieniu go innymi wyrażeniami. Są to elementy analogiczne – paralelne, realizujące wspólny schemat pod względem formalnym lub znaczeniowym lub też mogą występować na różnych płaszczyznach językowych. Na płaszczyźnie składni mamy identyczność / podobieństwo budowy zdań lub zespołów zdaniowych, np. w Deklaracji Niepodległości, król angielski opisany jest następująco: Plądrował nasze morza, pustoszył nasze brzegi, palił nasze miasta. (Przykład ten wyraża serię podobnych, lecz nie identycznych czynności w paralelnych zdaniach: czasownik – zaimek dzierżawczy – dopełnienie bliższe); Na płaszczyźnie leksyki – stosuje się dublety znaczeniowe; Na płaszczyźnie tekstu – paralelizm tematyczny, polegający na wprowadzeniu odpowiadających sobie motywów tematycznych (świat przyrody i ludzkich uczuć); Paralelizm kompozycyjny – występuje wtedy, gdy równolegle przedstawione są powtarzane leksemy na zasadzie odwróconej formy w postaci negacji lub antonimii, np. I rzeczywiście dostał taką posadę, która posiadała jedną wielką zaletę, że nie wymagała pracy, i jedną wielką wadę, że nie dawała trzech tysięcy rubli pensji.

PARAFRAZA polega na powtórzeniu treści w innej formie, np. Kiedy Bóg uświadomił sobie swoją wszechwiedzę, poczuł się nagle straszliwie znużony, ponieważ, cokolwiek by się nie wydarzyło, wiedział jaki będzie wynik. Nie było więcej żadnych niespodzianek: nie było niczego, co nie byłoby z góry znane. Posługiwanie się parafrazą, określeniami synonimicznymi uzależnione jest od sytuacyjności i typów tekstów. Zadaniem tekstów urzędowych jest przewidywanie wszelkich odcieni i rodzajów określonego zachowania i dlatego teksty te wykazują tendencję do powtarzania i pedantyczności sformułowań. Stabilność i precyzja treści może mieć poważne praktyczne konsekwencje. Np. Za wyjątkiem odkryć i wynalazków dokonanych podczas zatwierdzonego zatrudnienia poza uniwersytetem, odkrycie lub wynalazek dokonany w dziedzinie, w której badacz jest zatrudniony przez uniwersytet, lub dokonany przy użyciu uniwersyteckich funduszy, materiałów, wyposażenia, urządzeń, personelu, lub informacji technologicznej stanowiącej własność uniwersytetu, jest własnością uniwersytetu, a wynalazca będzie miał swój udział w zyskach z tego tytułu.

ANAFORA W tekstach pisanych / mówionych używa się mechanizmów spójności, które skracają lub upraszczają tekst powierzchniowy, nawet jeśli po drodze gubi się pewien stopień precyzji. Jednym z takich mechanizmów jest użycie PRO-FORM (wyrazów wskazujących) – oszczędnych, krótkich wyrazów niemających swojej własnej treści, które w tekście powierzchniowym mogą zastępować bardziej pojemne znaczeniowo określenia. Najczęstsze pro-formy to: zaimki, które funkcjonują zamiast rzeczowników lub fraz rzeczownikowych, z którymi koreferują (ang. co-refer = współodnosić się, tzn. mieć tę samą referencję w sensie). Istnieją dwie pozycje, w jakich mogą występować pro-formy: przed i po wyrażeniu koreferującym.

Wóz pozostawiono przy drodze. Był on już stary. Do ogrodu wpadła piłka. Podniosłem ją z grządki.

Przykłady powyższe ilustruje ANAFORĘ – użycie pro-formy – wyrazu wskazującego (formy z zaimkiem osobowym lub wskazującym) po wyrażeniu koreferującym. Anafora jest najpowszechniejszym kierunkiem koreferencji. Zaimki anaforyczne (nazywające) mają kilka funkcji: a. spajają wypowiedzenia b. zachowują tożsamość podmiotu wypowiedzenia c. eliminują powtórzenia dosłowne.

Użycie pro-form (szeregi izotopiczne) podlegają określonym zasadom. Uważa się, że progresja (następstwo) form zaczyna się od najbardziej a rozwija w kierunku najmniej specyficznej i konkretnej treści. Można więc przyjąć następującą kolejność: imię własne, wyrażenie specyficzne, klasa ogólna (zaimki i pro-formy), np. Napoleon przybył do pałacu. Zdobywca Austrii był w znakomitym nastroju. Nigdy nie widziałem człowieka w tak podniosłym nastroju. (On) prawie nie przestawał mówić.

ELIPSA – kolejny środek przyczyniający się do zwartości i wydajności wypowiedzi. Z elipsą, która pełni funkcję spójnościową występuję tylko wtedy, gdy mamy do czynienia z dostrzegalnym brakiem ciągłości tekstu powierzchniowego podczas jego przetwarzania. Typowym przypadkiem jest elipsa anaforyczna, tzn. pełna struktura występuje przed strukturą eliptyczną, np. Mnie oddaj miłość, im zaś (oddaj – elipsa orzeczenia) jej użytek (Szekspir, Sonet XX) Pełna struktura elipsy powinna być w takich wypadkach odtwarzalna, a więc odległość od struktury eliptycznej musi mieścić się w pewnych granicach, np. Król powrócił do letniej rezydencji. (on - elipsa podmiotu) Po miesięcznym urlopie był w świetnej kondycji fizycznej.

OPERATORY METAJĘZYKOWE

Metajęzyk to język „drugiego stopnia”, w którym można formułować wypowiedzi na temat określonego języka przedmiotowego. Wyróżnia się:

• operatory wyznaczające granice tekstu (operatory delimitacyjne), operatory inicjalne: na wstępie, rozpocznę od, na początku; operatory finalne: na zakończenie, konkludując, do zobaczenia, itd.

• operatory związane z wyliczaniem treści, np. między innymi, na przykład, po pierwsze;

• operatory związane z uszczegółowieniem treści, np. ściśle mówiąc, w szczególności;

• operatory ustanawiające relację wnioskowania, np. a więc, czyli,

• operatory ustanawiające relację przyzwolenia, np. chociaż, niemniej, pomimo.

• operatory związane z przejściem z jednej myśli do drugiej – tranzycja, np. tyle o …, z kolei przejdę do, zacznę od…, wracając do punktu wyjścia, wracając do meritum sprawy.

Wyrażenia metatekstowe mogą opierać się na pamięci nadawcy i odbiorcy, odwołują się do niej za pomocą formuł typu: jak już była mowa, wróćmy do przerwanego toku rozważań.

SPÓJNOŚĆ TEMATYCZNA

Spójność referencjalna sprowadza się do ustalenia związków identyczności lub pokrewieństwa między denotatami. Nośnikami referencji są rzeczowniki lub zaimki zastępujące osobę, rzecz, czas, np. Do ogrodu wpadła piłka. Podniosłem ją z grządki. (referencja rzeczy) Joanna mieszka w Łodzi. Tam też studiuje politologię. (referencja miejsca)

Funkcjonalna perspektywa zdania – zdanie ujmowane jest w kategoriach komunikatu, któremu przypisuje się określony sposób zorganizowania. Strukturę tę określa się mianem organizacji tematyczno-rematycznej. Temat – to ten element wypowiedzi, który służy jako punkt odniesienia dla całości; jest tym, czego dotyczy wypowiedź. Funkcja rematu spełnia rolę komplementarną, stanowiąc o tym, co jest orzekane o temacie wypowiedzi. W analizach funkcjonowania struktury tematyczno-rematycznej w tekstach wykorzystywano koncepcję progresji tematycznych, wywodzącą się ze szkoły czeskiej (z prac F. Daneša). Oznaczało to wyodrębnienie informacji w zdaniu i wskazaniu na jej spójnościową rolę w zdaniu sąsiednim czy też w całej sekwencji następujących po sobie zdań. Wędrujące tematy stanowiły tym samym siłę spajającą tekst, a jednocześnie nadającą mu głębszą tożsamość funkcjonalną przez desygnowanie go do roli komunikatu na określony temat.

Przykładowy tekst: Kino (T1) ma już 112 lat (R1). Jego początek (T2 – tematyzowany temat; referencja rzeczy) to grudzień 1895 roku (R2). Wtedy właśnie (T3 – tematyzowany remat; referencja czasu) w pewnej paryskiej kawiarni odbył się pierwszy na świecie pokaz filmowy (R3). Zaprezentowany film (T4 – tematyzowany remat; referencja rzeczy) trwał zaledwie dwie minuty i przedstawiał robotników wychodzących z fabryki. Pokaz (T5 – tematyzacja tematu; referencja rzeczy) był krótki i wydawałoby się nudny, ale w tamtych czasach to była absolutna nowość! (R5)[…]

Inne mechanizmy uspójniające tekst: • wskaźniki zespolenia – wynikające z reguł łączenia zdań, np. spójniki łączne, przeciwstawne, wynikowe, np. Był głupi. Toteż go nie słuchałem. (spójniki nawiązujące): • wykładniki relacji czasowej, np. Do ogrodu wpadła piłka. Była żółta w czarne pasy. (jednorodność form czasownikowych).

Należy jednak pamiętać, że istnienie formalnych wykładników spójnościowych nie przesądza o tekstowości danego ciągu zdań, np. Kino znajdowało się przy ul. Puławskiej. Puławska jest jedną z ulic Warszawy. Ulice Warszawy mają kształt prostokątny. Kształt ten można opisać za pomocą następujących równań ... itp.

KOHERENCJA – spójność treściowa (kognitywna, semantyczna) wynika z wiedzy o rzeczywistości pozajęzykowej. Badając koherencję tekstu, patrzy się na ciąg zdań stanowiący całość komunikacyjną, zespoloną treściowo niezależnie od tego czy w tekście pojawiają się wykładniki formalne ich związku. Koherencja wypowiedzi ma pozycję nadrzędną w stosunku do spójności w sensie strukturalnym.

Np. Upadł. W nodze pojawił się ostry ból. W pobliżu nie było telefonu. (przykład za: Duszak) Na ławce siedział chłopiec. Miał on wszystkie kąty ostre i boki równe. (przykład Ingardena. Warchala: w stylu poetyckim = był sztywny i oficjalny. Lub w relacji z wystawy kubistów. (Mały słownik...)

Koherencja wiąże się ze sposobem, w jaki ujmujemy świat, z naszą wiedzą i przeświadczeniami dotyczącymi rzeczywistości. W związku z tym istotna jest problematyka kategoryzacji, wiedzy o świecie, reguł naszego myślenia. Koherencja tekstu jest konstruktem odbiorcy.

Ważnym czynnikiem decydującym o spójności tekstu jest jego jedność tematyczna. Tekst może się segmentować lub wprowadzać nurty tematyczne dzieląc je na podtematy. Temat jakiegokolwiek tekstu (jak twierdzi Wilkoń) ma zawsze strukturę hierarchiczną (hipertemat in. temat nadrzędny i tematy podrzędne) Miejsce hipertematu wskazane jest zazwyczaj na początku tekstu, może być nim tytuł.

Podstawowe figury językowe (zabiegi) służące realizacji struktury hierarchicznej to:

Sposoby rozwinięcia tematu w tekście (za Żydek-Bednarczuk 2005):

•

Wykładniki koherencji (wg Wilkonia – wybrane, bo niektóre były tożsame z wykładnikami kohezji):

Warto zaznaczyć, że wydzielenie dwu typów spójności – strukturalnej (kohezji) i semantycznej (koherencji) jest zabiegiem porządkującym, uwarunkowanym po części rozwojem nauki o tekście. Nie ma i być nie może wyraźnej granicy między obu typami spójności. Wykładniki powierzchniowe spójności tekstu są przecież warunkowane znaczeniem wpisanym w daną wypowiedź – nie zaś wynikiem „technicznego” generowania tekstu.

Zalecana literatura (w wyborze):

Pojęcie aktu mowy.

Akrt mowy tp pojedynczy przypadek działania przez mowę (wg Małego sł terminów teorii tekstu)

2. Aspekty aktu mowy. Lokucyjny, illokucyjny, perlokucyjny

3. Typy aktów mowy wg Searle’a

Pojęcie gatunku

.

Genologia lingwistyczna

Subdyscyplina współczesnego językoznawstwa – od 30 lat w Polsce, wyrosła na gruncie tekstologii lingwistycznej. Jej przedstawicielami są m.in. Maria Wojtak, Stanisław Gajda, Bożena Witosz. Cel genologii: opis i klasyfikacja struktur werbalnych. Genologia lingwistyczna podjęła się uporządkowania praktycznej / użytkowej (pozaartystycznej) sfery werbalnej aktywności ludzkiej. Wypracowała metodologię, przeprowadziła analizy materiałowe.

ˇ Wkład tekstologii: - opracowała kategorie organizujące linearną przestrzeń tekstu: sygnały ramowe, system nawiązań formalnych i logiczno-semantycznych decydujących o spójności tekstu.

ˇ Wkład pragmalingwistyki: - gatunek tekstu zawsze projektuje określony model sytuacji komunikacyjnej, w której może zachodzić jego aktualizacja; konieczność uwzględnienia uwikłania kontekstowego.

ˇ Stylistyka, retoryka - tekst przynależąc do określonego gatunku, realizuje określone wybory stylistyczne, korzysta ze wzorców retorycznych.

W ostatnim czasie podkreśla się związki genologii z kognitywizmem (np. przyjęty punkt widzenia prezentowana wizja świata) oraz lingwistyką międzykulturową (np. w zakresie kulturowego zróżnicowanie aktów / gatunków mowy).

Podstawy genologii lingwistycznej (głównie za B. Witosz 2005)

- początki to czasy Arystotelesa, Poetyka, wprowadzenie podstawowego podziału na: rodzaje i gatunki, zaproponowanie pierwszej koncepcji systematyzacji gatunkowej,

- genologia literaturoznawcza (koncepcje opisu gatunków literackich prezentowane w licznych poetykach)

- lata 30-te XX wieku teoria genologiczna Stefanii Skwarczyńskiej Jej wkład: włączenie w obręb zainteresowania wszelkich tworów słownych, zwrócenie uwagi na rolę czynników zewnętrznych w kształtowanie kośćca strukturalnego gatunku; zwróciła uwagę na różnicę między wzorcem gatunkowym a aktualizacją reguł w konkretnych tekstach, owe jednostkowe aktualizacje mogą sięgać do kilku wzorców. Autorka starała się rozpatrywać gatunki w powiązaniu ze strukturą komunikatu językowego.

Wnioski z teorii Skwarczyńskiej, oraz literaturoznawców Słowińskiego, Markiewicza:

- wyznaczniki gat. nie są czymś stałym niezależnym od kontekstu kulturowego

- w ramach struktury gatunku nie mają równorzędnej rangi – jedne odrywają rolę konstytutywną, inne mają charakter podporządkowany; niektóre z nich decydują o wyróżnieniu danego gatunku spośród innych form, inne umożliwiają jego wariantywne aktualizacje;

- wskaźniki gatunkowe nie są wyspecjalizowane, tzn. nie znajdziemy wykładników przynależnych wyłącznie jednemu gatunkowi, dlatego za wyznaczniki gatunkowe nie należy uznawać izolowanych kryteriów, ale wiązki cech.

Michaił Bachtin i jego teza o wszechobecności gatunku.

Porozumiewamy się za pomocą konkretnych wypowiedzi. Tworząc je, posługujemy się względnie trwałymi, typowymi formami ich konstruowania. Wcielamy swoje myśli i intencje w określone wzorce, choć możemy nie uświadamiać sobie ich istnienia. Wzorce gatunkowe (schematyczne/ elastyczne) są nam dane wraz z językiem ojczystym. Mówimy wyłącznie przy użyciu gatunków. Nie ma wypowiedzi bezgatunkowych. Mówiąc, posługujemy się zawsze gotowymi formami gatunkowymi. „Gatunki mowy organizują wypowiedź prawie w tym samym stopniu co formy gramatyczne (syntaktyczne). Uczymy się nadawać naszym wypowiedziom formę gatunkową, a słysząc cudzą mowę, już od pierwszych słów identyfikujemy jej gatunek [...] Gdyby nie istniały gatunki mowy lub gdybyśmy nie opanowali umiejętności posługiwania się nimi [...], to obcowanie językowe byłoby prawie niemożliwe.” Gatunków mowy jest mnóstwo - od jednozdaniowych do wielotomowych powieści.

Gatunki prymarne i sekundarne, proste i złożone.
gatunek mowy i jego wyznaczniki.doc
[Genry mowy] Anna Wierzbicka i jej semantyka elementarnych jednostek znaczeniowych

Bachtinowską myśl o gatunkowym nacechowaniu całego uniwersum mowy i jego koncepcję gatunku mowy (genru) przejęła Anna Wierzbicka. Celem polskiej badaczki było stworzenie metody opisu gatunku. „Metoda ta prowadzi do wymodelowania każdego genru poprzez ciąg prostych zdań, wyrażających założenia, intencje i inne akty umysłowe mówiącego, definiujące dany typ wypowiedzi” (Wierzbicka 1983: 129). Oto kilka przykładów opisu gatunków mowy zaproponowanych przez A. Wierzbicką (1983: 129, 131) można jeszcze dodać jakiś opis, który może być później wykorzystany

PYTANIE

chcę żebyś sobie wyobraził że ja nie wiem tego co ty wiesz i że ty chcesz mi to powiedzieć

mówię to bo chcę żebyś mi to powiedział

ROZMOWA

mówię: …

mówię to bo chcę żebyśmy mówili różne rzeczy jeden do drugiego

sądzę że i ty chcesz żebyśmy mówili różne rzeczy jeden do drugiego

Zasadniczą cechą definicyjną każdego gatunku jest jego cel. Opierając analizę na elementarnych komponentach illokucyjnych, odpowiadających prostym aktom umysłowym mówiących, można – zdaniem Wierzbickiej – stworzyć podstawę do analizy różnorodnych – prostych (aktów mowy), a także mniej lub bardziej skomplikowanych (złożonych) gatunków przynależnych do ogółu działalności werbalnej człowieka. Uzasadniając niewystarczalność pojęcia aktu mowy jako narzędzia opisu mowy, badaczka mówi, że akt mowy „wyklucza komponenty illokucyjne mniejsze niż samodzielny „akt”, komponenty takie, jak indywidualne intencje i założenia mówiącego” i dodaje, że każdy akt mowy i każdy genre mowy „odpowiada zintegrowanej wiązce aktów mentalnych” (Wierzbicka 1983: 134)

. Zastrzeżenia dotyczące absolutyzacji intencji w definiowaniu gatunku przedstawiła B. Witosz (2005: 51-53)
Gatunki a style funkcjonalne
.
Styl funkcjonalny – styl gatunku – styl gatunkowy

(za Zdunkiewicz-Jedynak 2008, Wojtak 2007) Pojęcie stylu funkcjonalnego zostało wypracowane na gruncie językoznawczych badań strukturalnych (Praska Szkoła Strukturalna). Styl rozumiany był jako byt ponadindywidualny i społeczny, powstały wskutek trwałych tendencji wyboru ze względu na funkcję środków językowych. Style funkcjonalne tworzą zestawy środków językowych (np. leksykalnych, składniowych, brzmieniowych) oraz konwencjonalne sposoby ich wykorzystania do ukształtowania wypowiedzi związanych z pewnymi sytuacjami komunikacyjnymi, rolami społecznymi nadawcy i odbiorcy, a także celami komunikacyjnymi mówiącego, np. styl potoczny, styl naukowy, styl urzędowy, styl publicystyczny (i inne, do poszczególne typologie różnią się między sobą). Np. artykuł jako przykład stylu naukowego, felieton jako przykład stylu publicystycznego. Uwaga: zbiór cech stylu (np. naukowego) ustalony na podstawie analizy jego typowych reprezentacji tekstowych (czyli mających status cech dyferencjalnych), nie musi odzwierciedlać zespołu wyznaczników, jaki wyróżnia tekst mieszczący się na peryferiach danej kategorii stylowej.

Styl gatunku (za M. Wojtak i w oparciu o jej koncepcję gatunku) – wiąże się z wzorcem gatunkowym traktowanym jako model (zbiór konwencji) o zróżnicowanym stopniu obligatoryjności ze względu na funkcjonowanie określonych wariantów wzorca (w. kanoniczny, alternacyjny, adaptacyjny)oraz możliwości realizacji indywidualnych. Podstawowe wyznaczniki stylu gatunku mają charakter obligacji zakodowanych w mniej lub bardziej elastycznych wzorcach gatunkowych. Na styl gatunku składają się zjawiska ekstralingwistyczne (np. cykliczność felietonu, stałe miejsce w czasopiśmie; oprawa graficzna itp.) i cechy uwarunkowane strukturalnie, pragmatycznie, stylistycznie. Są wśród nich zarówno cechy dyferencjalne, jak i cechy wspólne różnym gatunkom. Np. styl artykułu naukowego, styl felietonu. Uwaga: Określona na podstawie analiz charakterystyka stylu gatunków klasy X nie pokrywa się z mającą zwykle charakter dyferencjalny prezentacją cech stylu funkcjonalnego. Styl gatunków publicystycznych to nie to samo, co styl publicystyczny.

Styl gatunkowy (za M. Wojtak) – tworzą go takie zbiory cech i ich wykładników, które odbierane są jako indeksy stylu (wskaźniki, będące podstawą identyfikacji stylu), gdyż wykształciły się w ramach konwencji gatunkowych, mogą jednak funkcjonować poza macierzystym gatunkiem – głównie w adaptacyjnych wariantach wzorca, jak i w realizacjach indywidualnych. Jak zaznacza Wojtak (2007: 22), owe wędrujące indeksy stylowe pochodzą przeważnie z gatunków o utrwalonej formie i podlegają w nowych użyciach funkcjonalnej reinterpretacji. W modlitwie mogą pojawić się mogą wybrane składniki stylu podania, odezwy, styl wyznań, rozważań oraz różnorodne składniki stylu biblijnego. (to przykład z M.W., ale może być inny) Do stylów gatunkowych o utrwalonych zakresach stosowności dyskursywnej należą, np. styl felietonowy, eseistyczny czy satyryczny.

Literatura:

Zalecana literatura:

Kierując się przewidywalnością zachowań S. Grabias dzieli sytuacje interakcyjne na: rytualne (np. nabożeństwo, wykład, rozprawa), potoczne (np. w aptece, na poczcie, na plaży) i okazjonalne (np. przypadkowe spotkanie 2 obcych osób, które muszą np. udzielić komuś pomocy). Pierwszym z nich właściwa jest pełna przewidywalność, drugim względnie duża, ostatnim sytuacjom właściwe są raczej doraźność, określanie "reguł gry" na bieżąco, ustalanie cech konstytutywnych sytuacji, itd. (G.S. według: Grabias 1994, s. 224). Typ sytuacji jest niewątpliwym determinantem dyskursu, w szczególności determinuje typ funkcjonalny tekstu.

Gatunki a formuły

W używaniu formuł przejawia się rytualizacja zachowań językowych. Zachowania językowe zrytualizowane to takie, w których wybór środków językowych jest zawężony wskutek włączenia do komunikacji stałych elementów sytuacyjnych, takie zachowania, które polegają „na ograniczeniu repertuaru środków językowych dla wyrażenia danej funkcji (…) w warunkach określonych, powtarzających się sytuacji komunikacyjnych” (Awdiejew 1987, s. 155).

Rytualizacja przejawia się głównie stosowaniem formuł ? powtarzalnych elementów formalnych. Pod pojęciem formuły rozumie się tu grupę wyrazów wyrażającą określoną intencję i określone wartości, relatywnie trwałą pod względem formalnym i reprodukowaną w konkretnej, powtarzalnej sytuacji pragmatycznej . Relatywna trwałość formuł polega na tym, że w konkretnych wypowiedziach są one wariantywnymi realizacjami stałego wzorca. [W szczególności tak rozumiane formuły werbalne jako składniki wypowiedzi pokrywają się w zasadzie z grupami wyrazowymi, w których skład wchodzi czasownik (zwłaszcza illokucyjny lub perlokucyjny) i jego określenia oraz ewentualne stylistyczne amplifikacje tego czasownika i tych określeń. Ale przedmiotem ekscerpcji były też formy jednowyrazowe, o ile można było sądzić, że powstały wskutek redukcji grup. Jako ogólny wzorzec można tu bowiem uznać strukturę, której każdy element (czasownik, jego określenia, amplifikacje stylistyczne) może ulec redukcji bez zasadniczej zmiany funkcji.]

Najbardziej skonwencjonalizowane formy przyjmują wypowiedzi o intencji pobudzania do działania, wyrające się w postaci aktów mowy, dysponujących własnymi środkami językowymi (organizującymi ich strukturę formalno-semantyczną), takimi jak: czasowniki modalne, modulanty, czasowniki performatywne (z listy Austina), formuły performatywne (np. w akcie prośby - Bąc tak mily ldobry, uprzejmy, laskawyl; w obietnicy Daję slowo, że...; w akcie rady - Polecam., Zachęcam., Odradzalbym., itp.), środki gramatyczne, np. w akcie rady użycie różnych form orzeczeń (2 lub 3 os. lp. i lmn. trybu rozkazującego, czasownika nieosobowego, itp.) (por. Grabias 1994, s. 268-275).

Każdy wie, że realizacji niektórych polskich aktów mowy w sytuacji „twarzą w twarz” mogą towarzyszyć konwencjonalne gesty. Dotyczy to np. powitania, gratulacji, życzenia, kondolencji, częstowania, toastu, zaproszenia i in., a te gesty to najczęściej ukłon, uścisk dłoni i pocałunek, a w określonej sytuacji także wysunięcie w kierunku rozmówcy jakiegoś przedmiotu lub wręczenie mu go, wskazanie czegoś ręką itp. Wszystkie te gesty to tzw. emblematy, czyli konwencjonalne, zróżnicowane kulturowo gesty nadawcy wypowiedzi, o sensie łatwo dekodowanym przez adresata. Z punktu widzenia teorii mówi się o gestach emblematycznych, że zastępują niejako pewne formuły językowe i łatwo są na nie przekładalne : schylenie głowy i zdjęcie kapelusza znaczy w określonej sytuacji tyle samo co werbalna formuła powitalna lub pożegnalna.

Związek słowa z gestem może być taki, że albo formuła i gest występują razem, albo formule słownej gest nie towarzyszy, albo gestowi nie towarzyszy formuła. Sprawę komplikuje taka sytuacja, gdy formuła nazywa gest, np. kłaniam się, całuję rączki itp. — dziś zjawisko dość rzadkie, niegdyś natomiast występujące znacznie częściej . Otóż jeśli w takich wypadkach formuła i gest występują razem, to formuła może mieć funkcję referencjalną, opisując to, co właśnie się dzieje, np. ktoś mówi kłaniam się i zarazem się kłania. Ale może się też zdarzyć, że formuła opisuje gest inny niż ten, który jej właśnie towarzyszy, np. ktoś mówi kłaniam się, ale nie kłania się, tylko podaje rękę. W takim wypadku formuła zmienia pierwotną funkcję. Podobnie zmienia się funkcja wówczas, gdy wypowiadaniu formuły nie towarzyszy żaden gest, a także wówczas, gdy formuła jest nie wypowiadana, lecz zapisana.

Ewolucja gatunków

4 aspekty składające się na wzorzec gatunkowy (Wojtak)

W genologii lingwistycznej przyjmuje się, że gatunek (wypowiedzi, mowy) to kulturowo i historycznie ukształtowany oraz ujęty w społeczne konwencje sposób językowego komunikowania się; wzorzec organizacji tekstu. Wtórnie termin ten oznacza zbiór tekstów, w których określony wzorzec jest realizowany (Gajda 2001: 255). Gatunek należy do obszaru konwencji kulturowych (obejmujących również reguły językowe) i istnieje jako pewna całość – wzorzec. Wzorzec gatunkowy – to zbiór reguł dookreślających najważniejsze poziomy organizacji gatunkowego schematu, relacje między poziomami i sposoby funkcjonowania owych poziomów. Komponentami wzorca gatunkowego są:

Aspekt strukturalny

Określona struktura (model kompozycyjny), a więc rama tekstowa (wydzielenie inicjalnego i finalnego komponentu tekstowego), podział na segmenty, relacje między segmentami (architektonika tekstu).

Aspekt pragmatyczny

Uwikłania komunikacyjne: obraz nadawcy i odbiorcy, cel komunikacyjny (potencjał illokucyjny), kontekst życiowy gatunku, a więc prymarne zastosowanie komunikacyjne; typ przekazu (ustny, pisemny), sfera komunikacyjna (od rodzinnej do narodowej, od prywatnej do oficjalnej itd.),

Aspekt poznawczy (semantyczny)

Tematyka i sposób jej przedstawiania (perspektywa, punkt widzenia, hierarchia wartości i inne składniki obrazu świata).

Aspekt stylistyczny

Wyznaczniki stylistyczne (cechy uwarunkowane strukturalnie, zdeterminowane pragmatycznie i związane z genezą użytych środków).

Styl rozumiany jako pojęcie złożone i wielowymiarowe. To zjawisko abstrakcyjne ulegające stopniowej konkretyzacji, a więc obejmujące całe wiązki wyznaczników (cech), a także ich językowych wykładników (mniej lub bardziej wyspecjalizowanych): A. charakterystycznych dla określonego zbioru gatunków, B. wyróżniających jeden gatunek C. odnoszących się do wypowiedzi, czyli okazu, konkretnej realizacji gatunku.

Wzorzec gatunkowy powinien być traktowany jako całość. Poszczególne poziomy są ze sobą ściśle skorelowane, dlatego też nie można poddawać analizie jednego z poziomu bez odniesienia do innych. Jak zaznacza M. Wojtak (2004: 17) określone aspekty wzorca mogą funkcjonować jako sygnały gatunkowe, czyli cechy sprzyjające wstępnej identyfikacji wzorca. Owe sygnały (reguły dookreślające kształt wzorca) mogą przyjąć mieć charakter zaleceń czy rad przedstawianych w poradnikach lub podręcznikach. Taki wzorzec ma charakter normatywny. Jeśli reguły przyjmują formę niepisanych zaleceń, ale znanych określonej grupie użytkowników języka, to mówimy wówczas o wzorcu uzualnym.

Gatunki proste i złożone

Proste – bliskie aktom mowy

Z wprowadzonego przez Michała Bachtina podziału gatunków mowy na gatunki pierwotne i gatunki wtórne wyłania się rozróżnienie na gatunki proste i złożone. Nie trzeba przeprowadzać zbyt szczegółowych analiz materiałowych, by zorientować się, że zdecydowana większość gatunków ma charakter złożony. Proste formy stanowią istotny (niekiedy obligatoryjny) składnik gatunków złożonych (np. podanie wymaga prośby, a esej - refleksji. Niekiedy zaś stanowią punkt wyjścia ewolucji gatunków złożonych. Bachtin wyraźnie wskazywał drogę ewolucji form. gatunkowych od gatunków prymarnych (prostych w jego rozumieniu ustnych) do gatunków wtórnych (pisanych). (na podstawie B. Witosz 2005)

Wskazując wyznaczniki struktury gatunkowej form złożonych, warto określić, jakie gatunki proste składają się na ich konstrukcję genologiczną, oraz czy dana forma wymaga jakichś składników gatunkowo ukształtowanych na zasadzie obligatoryjności czy fakultatywności. (np. modlitwa, która może zawierać prośbę)
Wzorzec gatunkowy i jego realizacje:

W modelowaniu gatunku mowy przyjmuje się istnienie wzorca kanonicznego i jego możliwych wariantów – wzorca alternacyjnego oraz wzorca adaptacyjnego.

Wzorzec kanoniczny – decyduje o tożsamości gatunku i obejmuje gamę najbardziej trwałych wyznaczników strukturalnych, pragmatycznych i stylistycznych. Niekiedy jest to zestaw wyznaczników bardziej postulowanych niż realizowanych, np. w przypadku felietonu.

struktura podstawowa i struktura maksymalna (struktura podstawowa + elementy fakultatywne) np. struktura podstawowa (obejmuje wyłącznie konstytutywne elementy składowe będąca gwarancją identyfikowalności danego gatunku) Struktura podstawowa testamentu składa się z tytułu, rozporządzenia majątkiem, danych faktograficznych (miejsce, data spisania dokumentu) oraz podpisu testatora, np.: Moja ostatnia wola Cały majątek, jaki tylko z chwilą mej śmierci po mnie pozostanie, zapisuję na wyłączną własność żonie mojej Weronice z Beringów Mołosznikowej. Sieradz, dnia 31 października 1917 roku Simon Mołosznikow

struktura maksymalna testamentu 44 elementy, w tym m.in. tytuł, wezwanie do Trójcy Świętej lub/i inne formuły modlitewne, przedstawienie się nadawcy, oświadczenie nadawcy o zdrowiu psychicznym, uzasadnienie pisania testamentu, wyznanie wiary, rozporządzenia dotyczących duszy, prośby i polecenia związane z pogrzebem, przedstawienie ważniejszych faktów z życia, opis posiadanego majątku, rozporządzenie majątkiem, prośby dotyczące wychowania dzieci, napomnienia i rady o charakterze moralnym skierowane do dzieci, wybaczenie winowajcom, błogosławieństwo dla dzieci, informacje o obecności świadków przy sporządzeniu testamentu oraz o sposobie złożenia przez nich podpisów.

(przykład za: Żmigrodzka 1997: 39)

Wzorce alternacyjne – takie, które powstają w wyniku przekształcenia poszczególnych składników wzorca kanonicznego. Początkiem alternacyjnych modyfikacji mogą być przeobrażenia struktury (np. redukcja składnika, kontaminacja struktur itp.). Przekształceniom strukturalnym mogą towarzyszyć przeobrażenia w:

A. potencjale illokucyjnym (zmiana intencji, sposobu ich wyrażania),

B. obrazie świata (zmiana perspektywy, wartościowania),

C. w zbiorze cech stylistycznych.

Wzorce alternacyjne rozluźniają ramy konwencji, stając się przyczyną powstania gatunkowych form poruszonych, które w trakcie kolejnych zmian, mogą wykrystalizować się w odmiany gatunkowe. Składają sie na nie; struktura podstawowa + zmiana ilości lub kolejności elementów

Wzorce adaptacyjne – wskazują na nawiązania do obcych schematów gatunkowych. Adaptacje globalne, gdy przeobrażenia wzorca gatunkowego obejmują całą strukturę. Adaptacja cząstkowa, gdy modyfikacje dotyczą wybranych segmentów (lub jednego) tekstu.

Zalecana literatura:

G

EWOLUCJA GATUNKOWA. PRZYKŁAD

Y Modlitwa daje początek innym gatunkom, w tym prostym, i formułom. Wyjdźmy np. od modlitwy ustalonej, której struktura składa się z 5 segmentów: 1. anaklezy, 2. anamnezy, 3. prośby, 4. konkluzji i 5. aklamacji (wg M. Wojtak).

1. ANAKLEZA,

czyli wezwanie Boga, daje początek interiekcjom, aktom czystej ekspresji: Boże!, o mój Boże, mój Boże, Matko, Jezu, jejku itd.

Staje się wykładnikiem modalności ekspresywnej (wyraz pragnienia, by zaszło jakieś pomyślne zdarzenie): Podkop prowadzim; nie wiem, jako rychło gotów będzie, a Boże! by się powiódł (XVI w.).

3.PROŚBA (+ ew. anakleza)

daje początek wielu aktom mowy, jak:

ŻYCZENIE:

Z anaklezy i petycji modlitewnej wywodzi się nagminnie niegdyś stosowana fraza typu daj Boże (daj Bóg, Bóg daj, Boże daj itd.), wykładnik modalności EKSPRESYWNEJ. Jest ona wyrazem pragnienia pomyślnego przebiegu zdarzenia, o którym się komunikuje: Ze wszytkim wojskiem ruszyliśmy za tym nieprzyjacielem, daj Jezu tylko nagonić (XVII w.), Zaczęliśmy z Turkami, daj Boże szczęśliwie Jeżeli o stanie pożądanym przez nadawcę należało sądzić, że był równie pożądany przez konkretnego adresata, wypowiedź, jako akt solidarności, funkcjonowała jako konwencjonalne ŻYCZENIE zdrowia i pomyślności: Panie Boże daj, abych o zdrowiu WMci zawsze dobre nowiny słyszał (XVI w.), daj Panie Boże WMciom dobre zdrowie (XVI w.) itd. Inne: Boże daj ci zdrowie, Niechże ci Bóg pomaga, Boże daj w.m. dobrą fortunę, Boże szczęść waszeciom itd. Znajdowało w ten sposób swój językowy wyraz głębokie przeświadczenie wywodzące się z teorii boskiego prowidencjalizmu, że bieg życia ludzkiego wraz z najdrobniejszymi nawet jego składnikami, zależy od stałych i bezpośrednich interwencji boskich. Podobnie pojmowano bieg spraw publicznych i cała w ogóle historię świata: znajdowało zwolenników przekonanie o szczególnej pieczy boskiej nad Rzeczpospolitą, której obywatele czuli się zgoła zwolnieni z własnych o państwo starań. Przekonanie to dostrzegał z niepokojem np. król Jan III, pisząc o zaślepionych, którzy rozumieją, że P. Bóg dla nas cuda czynić powinien i że On nas sam obroni.

POWITANIE

Związanie życzenia z powtarzalną sytuacją spotkania powoduje, że życzenie staje się innym potocznym gatunkiem: POWITANIEM. „pomaga Bóg” Najczęściej chyba w dawnej Polsce stosowano formułę pomaga Bóg (w piśmie zazwyczaj pomagabóg). Jej składnik werbalny pomaga to zapewne wynik ściągnięcia w formie rozkaźnikowe pomagaji: Towarzyszu, Bóg ci pomagaj, / Z nami na chwilę pogadaj (XVI w.). Wypowiadano ją głównie na widok człowieka pracującego, a więc z natury plebejusza: Szlachcic jechał przez wioskę wielmożnego pana, a poddani przykopę sypą podle gościńca, i rzecze im "Pomagabóg, dzieci" (XVI w.), Szedłem do kołodzieja, a on falgi ciesze: "Pomaga Bóg, jak się masz, mój panie Wojciesze?" (XVII w.) W wiekach XVII i XVII forma jest już wyraźnie chłopska i mieszczańska, a większość przykładów pochodzi z dialogów między chłopami. Zawężenie społecznego zakresu do klas o niskim prestiżu było przyczyną deprecjacji i w końcu zarzucenia dostojnej niegdyś formy. Rzeczesz mu "Pomaga Bóg", a on tobie każe / Całować się w zadnią twarz (W. Potocki). „szczęść Boże” Zwrot szczęść Boże i podobne trafiały się od w. XVII w dialogach przeważnie plebejskich: niejaka Klara Safranka, służebnica,(…) tam żyto żęła, do której przyszedł człowiek nieznajomy (…) i rzekł jej: Daj Boże szczęście (XVII w.), „daj Bóg dobry dzień / wieczór” Dzisiejsze stereotypowe, neutralne wyrażenia dzień dobry, dobry wieczór wywodzą się z dłuższych fraz o charakterze religijnym, które da się sprowadzić do schematu „Bóg (Boże) daj (zdarz) + acc. nazwy miary czasu z przydawką dobry”. Były to więc pierwotnie życzenia o genezie modlitewnej: Daj wam Panie Boże dobry wieczór, panie kaczmarzu (XVIII w.). Formuły skrócone o werbalny człon "religijny" znane są już od połowy XVI wieku: dobry dzień, gospodze! (Rej); Pani matko, dobry wieczór (XVI w.). Od drugiej połowy XVII wieku zmieniano szyk: Dzień dobry waszeci. W następstwie skrócenia frazy doszło do zmiany funkcjonalnej polegającej na utracie elementu życzeniowego. „Boże daj, by zdrów był” Ślady dawnej długiej i nieuproszczonej formuły trwały do pierwszej połowy XVII wieku: Boże daj, by WM. zdrów był (1631) W powszechnym jednak użyciu była forma już skrócona i wyspecjalizowana: bodaj zdrów jako standardowa odpowiedź na pomaga Bóg: —Pomaga Bóg, miły bracie. Bodaj zdrów (1539) . Prestiż i losy tego „odwitania” zależały od prestiżu i losów formy pomagabóg. Wariant najkrótszy trwa być może do dziś w modlitwie codziennej. Taka chyba jest geneza zdrowaś, prastarego początku Pozdrowienia Anielskiego.

POŻEGNANIE:

Bóg żegnaj (stąd nasze żegnaj), Boże prowadź, Bóg daj dobrą noc.

PODZIĘKOWANIE:

Bóg zapłać

TOAST

ŻYCZENIE staje się toastem: Bóg daj zdrowie to pospolita kiedyś formuła toastu: Wypij jeszcze ode mnie: Bożeż ci daj zdrowie Pot 2, 476, sim. ib. l, 192, (Potocki), Pijąc do kogo: Boże daj zdrowie, odpowiedź takaż (XVIII w.).. Usuwaniu podlega wariancja funkcyjna np. daj Boże zdrowie to jeszcze w XVII w. m. in. formuła powitalna, pożegnalna i pospolity toast, w wieku XVIII już tylko toast i powitanie (ale tylko ludowe), dziś zaś, jeśli zwrotu tego się używa, to tylko w pierwotnej funkcji pozdrowienia - warianty wyspecjalizowane pozanikały. PRZEKLEŃSTWO: Pojawić się oczywiście musiały wypowiedzi wyrażające życzenia niekorzystne dla odbiorcy, i te przekształcały się w złorzeczenia i przekleństwa. Ewolucji illokucyjnego potencjału wypowiedzi towarzyszyła ewolucja formalno-językowa: fraza przekształcała się w partykułę modalną „bodaj”: daj Bóg, aby na cię spadla siarka, smolą i ogień pałający (XVI we.), Panie Boże dajże len Moskiewski zdechł (XVI w.), Gdy który ślachcic wichruje swym stanem, Możemy mu rzec: Bodaj wisiał. Amen (Rej), bogdaj Bóg wprzód z takiego duszę wyrwał (XVIII w.), a bodaj ci nóżka spuchła (Fredro). w składzie PRZYSIĘGI (jako gatunku złożonego): Tako mi dopomóż Bóg, jako Rota przysięgi zaczynała się w średniowieczu segmentem typu tako mi Bóg pomoży (XIV w.), z biegiem czasu przesuniętym na koniec roty, o rozmaitych. wariantach, np. Tak nam Panie Boże dopomóż i ta św. Ewangelia (XVIII w.)

4. KONKLUZJA daje początek POWITANIU

„niech będzie pochwalony...”

W wieku XVIII fraza Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus uważana była za nową i obcą. W r. 1728 wspomina się o niej jako o niedawno wprowadzonej przez papieża, datuje pojawienie się jej w Żywcu na rok 1728: tegoż roku od pierwszego dnia maja świątobliwy i chwalebny zwyczaj w Żywcu nastał, miasto: „Pomaga Bóg” — „Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus” — ludzie, potykający sie z sobą, poczęli mówić do siebie z ogłoszenia na kazaniu i postanowienia Benedykta XIII, papieża rzymskiego, na co dał i pozwolił mówiącym te słowa sto dni odpustu.

KONKLUZJA daje początek OBUDOWIE różnych aktów:

na Boga proszę, prze Bóg proszę, dla Boga, przysięgam na Boga, idź z Bogiem, w Boże imię Charakterystyczne było określanie terminów końcowych działalności gospodarczej frazami daj Boże szczęśliwie; (w trakcie) za Bożą pomocą; (na koniec) za co Bogu niech będą dzięki ? bo co rozumiano jako nie w pełni zależne od ludzkich starań, ujmowane było jako dzieło Boże. Tak wyrażał się szlachcic, gdy opisywał handel produktami rolnymi: wszystko pomyślnie przy łasce Bożej spieniężywszy i wszystko pokupiwszy, powróciłem do domu. [...] Do Dziewałtowa powróciwszy, ten rok szczęśliwie skończyłem, za co chwała najwyższemu. M

ieszczka na rynku mówiła: jakośmy w imieniu Bożym z domu wyszły, a wszystko za pomocą Bożą kupiły, pójdźmyż z Panem Bogiem do domu.

Konwencja i nawyk narzucały utarte sformułowania niezależnie nawet od sensu wypowiedzi, przyczyniając takich użyć imienia boskiego, które nas co najmniej zdumiewają, bawią, a nierzadko zgoła gorszą. U tegoż Poczobuta-Odlanickiego imię boskie występuje i w takich np. kontekstach: musiałem wypaść i z onym się pociąć. W którym pocięciu dostało mu się w łeb dużo i w rękę, że aż kulka wywrócił za łaską Najwyższego Pana (XVII w.). Czarniecki mówił: Niechże będzie imię boskie pochwalone! Tego towarzysza nie straciliście, ale jutro dopiero stracicie. Biegajcie po tego skurwego syna.

Sankcję religijną nadawano powszechnie wypowiedziom performatywnym, stąd też utrwaliły się pewne religijne frazeologizmy jako elementy towarzyszące performatywom. Spośród czasowników performatywnych najczęściej używany był niewątpliwie PROSZĘ i jego synonimy oraz peryfrazy. Oto typowe użycia: Proszę WM dla Boga wszechmogącego 18, pokornie prosiemy i dla Pana Boga, Dla Pana Boga żywego, który nas odkupił, proszę, skłoń się Waszmość do ugody, o co proszę dla ukrzyżowanego Zbawiciela naszego, Przez miłość boską proszę cię i zaklinam.

AKLAMACJA (amen) wchodzi w skład RAMY tekstów urzędowych:

„W imię Boże amen” to np. początek przywileju.